Jak zacząć wcześniej wstawać?

Kiedyś byłem rannym ptaszkiem. Tryb pracy, nieodpowiednia dieta i stres sprawiły, że coraz dłużej wyleguję się w łóżku. Ostatnio jednak stwierdziłem, że poranny tryb życia bardziej mi odpowiada. Co więc robić, żeby wcześniej wstawać?

Wczesne wstawanie ma swoje ogromne atuty. Zobacz też 5 nawyków na dzień dobry, aby dzień rozpoczął się jeszcze lepiej 😉  O poranku jesteśmy bardziej kreatywni i zmotywowani do działania. Możemy zrobić więcej rzeczy które od dawna odkładaliśmy na później, bo przecież zyskamy dodatkowe godziny. W moim wypadku- aż 4! Ale przejdźmy do sposobów. Najlepiej, jeśli wszystkie będziemy stosować na raz.

Po co chcesz wcześniej wstawać?

Odpowiedz sobie najpierw na pytanie co Cię motywuje do wczesnego wstawania. Jeśli nic- to śpij długo! I nie ma w tym cienia ironii. Po co dokonywać zmian, jeśli nie są potrzebne 😉

Posprzątaj.

Bałagan daje naszemu mózgowi sygnał, że coś trzeba zrobić i potwornie nas męczy. Porządek w pokoju w którym śpimy jest tu kluczowy. Ogarnięcie papierów, ubrań, uporządkowanie syfu zalegającego na szafkach na pewno dobrze wpłynie na pobudkę.

Przygotuj listę rzeczy do zrobienia na następny dzień.

Koniecznie zapisz w punktach co musisz zrobić następnego dnia. Ja lubię robić sobie tzw. checkboxy, czyli małe kwadraciki obok których zapisuję odpowiednie zadania. Jak już je rano zrobię, to zaznaczam ptaszkiem (w sensie rysuję długopisem ptaszka, zbereźniku), a jeśli nie- krzyżykiem.

Ma to przede wszystkim odciążyć nasz umysł od ciągłego zastanawiania się nad dniem następnym. Kiedy jest zapisane, możemy spokojnie zasnąć a rano wiemy co jest do zrobienia.

Napij się szklanki wody.

Podczas snu odwadniamy się. Po wieczornej toalecie dobrze jest napić się płynów, żeby w nocy nie stracić ich za dużo. Nie przesadź bo się zmoczysz 😀

Śpij według cyklu snów.

Tu trochę teorii. Sen dzieli się na 2 etapy. Fazę NREM i REM. Podczas tej drugiej występują marzenia senne. Trwa ona najkrócej, bo ok 15 minut, więc niesamowite jest to, że śniąc wydaje nam się, że mija cały dzień a w rzeczywistości- ledwie kwadrans. Łącznie, oba cykle trwają ok 90 minut (maksymalnie 100). Po upłynięciu tego czasu, wszystko zaczyna się od nowa- NREM+REM, NREM+REM i tak w kółko.

Kiedy przerwiemy ten schemat, to znaczy nie pozwolimy płynnie przejść z fazy NREM do REM, nasz mózg będzie chciał je dokończyć, co poskutkuje zwiększonym zmęczeniem. Dlatego naszym zadaniem jest

  • obliczyć ile mniej więcej zajmuje nam zaśnięcie (mi ok 45 minut!!).
  • ustalić ok. której godziny musimy wstać
  • odjąć od godziny pobudki ilość minut które potrzebujemy do zaśnięcia oraz po 90 minut aż dojdziemy do satysfakcjonującej nas godziny zaśnięcia
  • położyć się spać.

Wygląda to mniej więcej tak. Jeśli muszę wstać o 8.45, to odejmuję 45 minut potrzebnych do zaśnięcia a następnie cofam się kilka razy po 90 minut  by ustalić godzinę w której muszę już spać. Tak oto zwykle przesypiam 4 cykle czyli kładę się ok 2 w nocy 😉

Przygotuj ubrania na następny dzień.

Kiedy rano wstajemy mamy sporo na głowie. Dlatego ja przygotowuję sobie na fotelu cały zestaw ubrań na rano, tak, że po porannej toalecie mogę od razu w nie wskoczyć.

Połóż budzik z dala od łóżka.

Albo przynajmniej w nogach, tak, żeby od razu się podnieść gdy tylko usłyszysz dźwięk alarmu. Polecam zainstalować (na Androida) aplikację ALARM CLOCK EXTREME która, aby móc wyłączyć budzik, daje nam kilka prostych zadań matematycznych do rozwiązania. Kliknij tutaj aby przeczytać więcej o tej aplikacji, bo jej możliwości są o wiele większe.

I to tyle rad by wcześniej wstawać, moi drodzy! Pozostała część tego artykułu, to po prostu 5 nawyków na dzień dobry, więc polecam szybciutko tam zajrzeć. Miłych snów!

Andrzej Marklowski

Jestem podróżnikiem, blogerem i instruktorem harcerskim. Chcę pokazać, że każdy może podróżować, niezależnie od wieku

More Posts - Website

Follow Me:
TwitterFacebook

2 przemyślenia nt. „Jak zacząć wcześniej wstawać?

  1. Podoba mi się to spanie według cykli :). Raz przetestowałam i zadziałało, a potem… zapomniałam o tym. Budzik z ekstremalnymi wrażeniami, to coś co by mi się przydało :). Cieszę się, że wracasz do blogerskiej gry. Czekam na koleje artykuły 🙂

Dodaj komentarz