Zdjęcie szlaku

Co zabrać na długą wędrówkę?

Wędrówkę na Hel przerwało mi zdruzgotanie prawego kolana. Gdy długo szedłem przy autostradzie gdzieś pod Rzymem, z odwodnienia prawie straciłem przytomność. Będąc na obozie wędrownym w górach nabawiłem się odcisków na dłoniach od trzymania kijów trekkingowych. Wypadki się zdarzają ale lepiej ich unikać. Co więc zabrać na długą wędrówkę?

Ekwipunek wędrowca powinien ważyć jak najmniej, ale nie powinno w nim nic zabraknąć. Zostawienie niektórych rzeczy w domu uznając je za niepotrzebne, może skończyć się nieprzyjemnie, albo czasem- bardzo źle.  Nauczony doświadczeniem przedstawiam listę rzeczy których nigdy nie brakuje w moim plecaku. Nie wypisuję ubrań bo to zawsze zależne jest od pory roku, wygody i rodzaju wędrówki.

rzeczy na wędrówkę
Część rzeczy które biorę na wędrówkę.

Co zabrać na długą wędrówkę?

Apteczka. Koniecznie trzeba sprawdzić daty ważności leków niedługo przed wyjazdem. Skład apteczki to temat na osobny artykuł, dlatego na razie polecam poszukać w necie co powinno się w niej znaleźć, a może niedługo sam napiszę co i jak.

Lina/sznurek. Ok 1,5 metra sznurka może się przydać w różnych wypadkach. Linka może zastąpić zerwaną sznurówkę, opleść plecak jeśli szew puści (wiem z własnego doświadczenia. Plecak z biedry, więcej nie muszę mówić), czy przymocować drobne przedmioty do… czegokolwiek.

Latarka i zapasowe baterie. Czołówka lub zwykła, zawsze się przydaje, zwłaszcza pod namiotem.

Spray na insekty. Na ostatnim obozie wędrownym w góry uratował mnie i moich kompanów od kąsających much. Świetnie sprawdził się VACO na komary, kleszcze i meszki. Tani i bardzo dobry. Polecam, Andrzej Marklowski. Wpis nie sponsorowany. Gdzie moje hajsy za reklamę?!

Rękawice (jeśli używamy kijków trekkingowych). Odciski na dłoniach potwornie denerwują i przede wszystkim  bolą. Warto więc zaopatrzyć się w sportowe rękawice (np. rowerowe).

Okulary przeciwsłoneczne i nakrycie głowy. Nigdy nie nosiłem nakrycia głowy i właśnie dlatego nabawiłem się przegrzania podczas wypadu do Rzymu. Przedostając się w prawie czterdziestostopniowym upale przez ogrodzenie na autostradzie, bez wody i jedzenia padłem pod drzewem w gorączce i zimnych potach. Nie polecam.

Nóż/scyzoryk. Ma ogrom zastosowań. Od skracania linki którą mamy ze sobą aż po robienie kanapek.

Igła i nić. Dzięki temu nie zaskoczy nas rozerwane przez jeżyny ubranie, rozdarte skarpetki i tak dalej.

Woda. Zawsze musimy mieć zapas. Żywność można racjonować lub ograniczać jeśli mamy jej mało. Podstawowa zasada jeśli chodzi o nawadnianie, to „Pij mało ale często”. Nie wolno dopuszczać do uczucia pragnienia, ponieważ pojawia się ono gdy organizm jest już trochę odwodniony!

Elektrolity/witaminy. Jeśli temperatura jest bardzo wysoka, razem z potem pozbywamy się wszystkich potrzebnych minerałów. Dodatkowo, jeśli jemy mało, to organizm nie ma dostarczanych potrzebnych witamin. Warto więc mieć paczkę witamin i elektrolitów rozpuszczalnych w wodzie, by szybko nadrobić braki.

Gwizdek. Może wydać się to niektórym głupie, ale gwizdek pozwala na zrobienie hałasu, gdy odstraszamy dzikie zwierzęta, jeśli będziemy mieli jakiś wypadek lub się zgubimy i będziemy musieli zasygnalizować swoją obecność i potrzebę pomocy. Gwizdkiem można wysłać sygnał SOS- 3 krótkie gwizdy, długi, długi, długi, 3 krótkie. 🙂

Telefon, najlepiej stary model. Po pierwsze musi długo wytrwać na jednym ładowaniu baterii. Po drugie, w razie próby okradnięcia lub po prostu przy zgubieniu go, nie będzie nam szkoda starej cegły.

Zapałki. Najlepiej jeśli przed wyjazdem każdą z osobna zamoczymy na chwilę w wosku, żeby podczas deszczu nie nasiąknęły wodą, a następnie włożymy do pudełka po filmie fotograficznym (razem z wyciętą draską). Nie trzeba wydawać kasy na zapałki sztormowe, bo właśnie zrobiliśmy je sami! 😉

Małe worki na śmieci. Często bywam w miejscach w których nie ma śmietników i wszelkie papierki i resztki jedzenia muszą nosić ze sobą. Wtedy wystarczy przytroczyć worek do boku plecaka i już pozbywamy się problemu.

To wszystko. Nie wyobrażam sobie, że czegokolwiek z tej listy mogłoby zabraknąć w moim plecaku. Życzę przyjemnych wędrówek! 🙂

Andrzej Marklowski

Jestem podróżnikiem, blogerem i instruktorem harcerskim. Chcę pokazać, że każdy może podróżować, niezależnie od wieku

More Posts - Website

Follow Me:
TwitterFacebook

4 przemyślenia nt. „Co zabrać na długą wędrówkę?

  1. Bardzo dobry wpis! Taki ekwipunek to prawdziwy skarb! Do listy must have dodałabym jeszcze papier toaletowy lub chociaż jego namiastkę … i chusteczki nawilżane 🙂

  2. Ty Andrzej, to najlepiej wiesz, jak się do wędrówki przygotować. Chociaż jakby popatrzeć nawet na krótki dystans, to igła i nić powinny być w naszym bagażu podręcznym tak samo cenne, jak butelka wody. W ostateczności zawsze ranę można przemyć wodą, zaszyć i iść dalej 😀

Dodaj komentarz